Nosidło ergonomiczne Fidella, czyli bardzo blisko ideału

Rzadko kiedy i rzadko czemu, wystawiam takie piękne laurki jak ta poniżej i do tego mega rzadko publicznie pieje z zachwytu, więc się skupcie! Dziś na tapecie niemal idealne: nosidło ergonomiczne Fidella Fusion.

Jedziemy!

Panel

Panel, tak jak i całe nosidło, wykonany jest z chust marki Fidella. Jest więc, bardzo plastyczny, świetnie pracuje i dostosowuje się do kształtu zarówno noszonego jak i noszącego.  Jest dość cienki, co wynika bezpośrednio z właściwości chusty z jakiej jest wykonany. Moim zdaniem na plus.

Najważniejszą jego cechą jednak, jest możliwość regulacji wielkości panelu w czterech miejscach. Na szerokość (zarówno na dole jak i na górze), oraz na wysokość (po obu stronach panelu).

Wielkość panelu przy maksymalnym zmniejszeniu odpowiada wielością nosidełkom Hop-Tai czy hybrydzie Storchenwiege.  Gdzieś w połowie drogi odpowiada wielkością Tuli Standard, żeby przy maksymalnym rozciągnięciu zrównać się z wymiarami Tuli Toddler. Panel ma co prawda inny kształt w obu tych nosidłach, ale szerokości przy nóżkach i wysokość panelu są  identyczne.

Pas biodrowy

Pas biodrowy jest średniej szerokości, zapinany na plastikową dwupunktową klamrę (czyli zwykłą – ja wolę takie z dodatkowym zabezpieczeniem) i jest raczej słabo wypełniony. Plusem takiego delikatnego wypłnienia, na pewno jest to, że nigdzie dzięki temu nie przeszkadza, ani nie uwiera, co często zdarza się w przypadku pasów mocno usztywnionych. Dla mnie jednak wydaje się być zbyt cienki i zbyt wiotki. Przy dziecku 10 kg.+ zaczyna być czuć, że słabo przenosi obciążenie z ramion i zaczyna się trochę zwijać. Tragedii nie ma, widziałam wszak i nosiłam gorsze, ale po prostu miałam też do czynienia z wygodniejszymi.

 

Pasy naramienne

Standardowej szerokości. Tak samo jak pas biodrowy, dość cienko wyściełane i również jak pas, dzięki temu nigdzie nie uwierają, to niestety po dłuższym noszeniu czuć ciężar dziecka na ramionach. Ja osobiście wolę pasy naramienne trochę grubsze, ale zważywszy na trzy ogromne plusy jakie posiadają poza tym, jestem w stanie to przełknąć. Po pierwsze możliwość zapięcia na krzyż, przy noszeniu z przodu, co znaczenie odciąża ramiona noszonego i pomaga rozłożyć ciężar. Po drugie, regulacja ich długości następuje z dwóch stron: i od strony panelu i od strony pasa. Dzięki temu mają bardzo duży zakres regulacji (co przy poprzednich moich testach, zdawało się być nieuchronną wadą wszystkich nosideł z możliwością zapięcia na krzyż). Trzeci plus – ogromny: to dwa miejsca wpinania pasów naramiennych od strony panelu. Standardowy: po środku panelu, tak jak w innych nosidłach, co choć dobrze rozkłada ciężar, niestety również bodźcuje plecy dziecka do wyprostu (odchylenia w tył) w miejscu w którym dokładnie chcielibyśmy aby się zaokrągliły, nadając im prawidłową pozycję. Dodatkowy – na samym dole panelu, odrobinę powyżej pasa biodrowego.

Kapturek

Przyszyty na stałe, kwadratowy i płaski. Dość obszerny. Po obu stronach ma wszyte ścigacze, pozwalające dopasować jego wielkość do potrzeb. Troczkami ściągacza jednocześnie, mocuje się kapturek do szlufek w pasach naramiennych. Brakuje mi trochę, jakiegoś subtelniejszego sposobu wiązania, jak pętelka na końcu troczka plus mały haczyk na pasie naramiennym, co by było wygodniejsze do obsługi jedną ręką. Prawda jest jednak taka, że całe nosidło nosi się tak dobrze i przyjemnie, że na prawdę długooo myślałam, czego by się tu czepnąć żeby nie było, aż tak kolorowo i padło na mocowanie kaptura, które de facto nie jest złe.

Dla kogo

Zalecenie producenta to 3 miesiące (rozm. 62) do 15 kilogramów (rozmiar 92). Jak pisałam już nie raz, nie ma dobrych nosideł dla dzieci niesiadających, bo dla niesiadków dobra w 100%  jest jedynie chusta, aleeee jeśli miałabym wybrać nosidło mniej złe, to Fidella Fusion na pewno by nim była. Poza tym, to nosidło idealne! Będzie świetne dla dzieci o nietypowych proporcjach; np. dla drobnych dzieci, które już siedzą, lub dla tych o bardzo długich nogach, lub bardzo krótkich. Sprawdzi się dla rodzin, które noszą na przemian dzieci w różnym wieku, a także dla dzieci, które będąc w nosidle lubią mieć rączki na wierzchu.

Podsumowując

Cena 130€ TU lub 555 zł TU jest na prawdę atrakcyjna, jak na nosidło WC i to na cały okres noszenia! Nosidło ma dużo plusów i tylko jedną poważną wadę (słabe wypełnienie pasów), która jak głosi przeciek będzie naprawiona…

Polecam, polecam, polecam!

Kliknij, aby zobaczyć pełne zdjęcia plus ich opis

Share on FacebookShare on Google+Pin on PinterestTweet about this on TwitterShare on LinkedInPrint this pageEmail this to someone

Leave A Reply

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *